Przedszkole Publiczne Nr 17 im. Czesława Janczarskiego w Radomiu

Gazetka - Bezpieczna Siedemnastka Nr 2

ponad 8 lat temu

BEZPIECZNA SIEDEMNASTKA

NR 2/2017-2018

GAZETKA O BEZPIECZEŃSTWIE

PRZEDSZKOLA PUBLICZNEGO NR 17

IM. CZ. JANCZARSKIEGO

W RADOMIU

 

Zachęcamy do lektury (zakładka czytaj więcej)

 

 

BEZPIECZNA SIEDEMNASTKA

NR 2/2017-2018

 

 

GAZETKA O BEZPIECZEŃSTWIE

PRZEDSZKOLA PUBLICZNEGO NR 17

IM. CZ. JANCZARSKIEGO

W RADOMIU

 

Drodzy Rodzice!

Oto kolejny numer gazetki  „Bezpieczna Siedemnastka”, w którym dowiecie się jak rozwija się mowa na poszczególnych etapach rozwoju, co powinno Was niepokoić oraz jak ćwiczyć z dzieckiem, które ma problem z przykrótkim wędzidełkiem. Oprócz tego poznacie sposoby radzenia sobie z niejadkiem oraz pyszny przepis w „Kuchni dla Niejadka”.

Gazetka ukazuje się na naszej stronie internetowej www.ppnr17radom.eprzedszkola.pl. Każdy zainteresowany może ją wydrukować. Jeśli ktoś nie ma możliwości skorzystania z gazetki w takiej wersji, może wypożyczyć z przedszkola.  Zachęcamy  do  zapoznania  sięz naszymi artykułami.

 

W tym numerze znajdziecie:

» KIEDY WYBRAĆ SIĘ Z DZIECKIEM DO LOGOPEDY?

» ĆWICZENIA ROZCIĄGAJĄCE WĘDZIDEŁKO PODJĘZYKOWE.

» DWADZIEŚCIA SPOSOBÓW NA NIEJADKA.

» „KUCHNIA DLA NIEJADKA”.

 

Przyjemnej lektury !!!

 

KIEDY WYBRAĆ SIĘ  Z DZIECKIEM DO LOGOPEDY?                            

Mowa jest podstawą rozwoju osobowości i prawidłowego przebiegu procesów myślowych u dziecka, dlatego szczególnie ważnym zadaniem, które spoczywa na barkach nie tylko rodziców, ale w późniejszym czasie także szkoły jest czuwanie nad prawidłowym przebiegiem jej rozwoju.

Aż 20 procent pierwszoklasistów ma wady wymowy. Powód? Wielu rodziców uważa, że dziecięce problemy z mówieniem znikną same i nie ma potrzeby chodzić do logopedy. Rzeczywiście, sporo błędów wynika z naturalnego rozwoju mowy i z czasem dziecko przestaje je popełniać, ale są też nieprawidłowości, które powinny dorosłych zaniepokoić. Mogą bowiem oznaczać np. niewłaściwą budowę narządów mowy, nieprawidłowy zgryz, zły słuch, kłopoty z oddychaniem i połykaniem. Być może nasz maluch ma też genetyczne predyspozycje do niepoprawnej mowy lub źle artykułuje głoski w wyniku naśladownictwa (np. ktoś z rodziny). By prawidłowo rozpoznać owe przyczyny, konieczna jest wizyta u logopedy.

Z wizytą do logopedy warto wybrać się zawsze wtedy, kiedy mamy wątpliwości, jednak staję się to koniecznością, jeżeli zaobserwujemy u dziecka jedną z poniższych cech:

 Dziecko do 1 roku życia:

• noworodek ma problemy ze ssaniem,

• 6-7 miesięczny maluch nie gaworzy,

• 7 miesięczny maluch nie reaguje na swoje imię,

• dziecko nie reaguje na zmiany głosu rodziców i innych opiekunów,

• nie odwraca główki w kierunku źródła dźwięku,

• nie słucha, gdy się do niego mówi,

• uważamy, że dziecko nie rozumie prostych poleceń,

• dziecko nie wykonuje prostych poleceń,

• podejrzewamy, że dziecko nie słyszy,

• cały czas oddycha przez usta,

• śpi z otwartą buzią,

• mówi przez nos,

• dziecko ślini się, ma problemy z gryzieniem, żuciem i połykaniem pokarmów,

• maluch ma przerośnięty migdałek gardłowy,

• często pojawiają się infekcje górnych dróg oddechowych.

 

 Dziecko ukończyło 1 rok życia:

• nie gaworzyło, czyli nie wydawało prostych sylab na przykład „nababa”, „mamama”,

• nadal oddycha stale przez usta,

• nadmiernie ślini się,

• ma trudności z żuciem i połykaniem pokarmów, krztusi się.

 

Dziecko w okresie 1-2 roku życia:

• nie potrafi dmuchać,

• nie reaguje na zadawane pytania na przykład „Gdzie jest lala?”, „Gdzie jest mama?”,

• nie wykonuje prostych poleceń na przykład „Daj misia”, „Pokaż gdzie masz oko?”,

• porozumiewa się z otoczeniem za pomocą gestu i mimiki.

 

Dziecko w okresie między 3-4 rokiem życia:

• porozumiewa się tylko za pomocą pojedynczych słów,

• mowa jest niezrozumiała dla otoczenia,

• nie mówi głosek: „l, k, g, f, w, ś, ź, d, dź”,

• wsuwa język miedzy zęby w trakcie oglądania na przykład bajek albo w czasie rozmowy z Wami.

 

Dziecko w okresie między 5-6 rokiem życia:

• głoski dźwięczne zastępuje bezdźwięcznymi na przykład zamiast „buty” mówi „puty”,

• nie buduje wypowiedzi wielozdaniowej,

• nie wymawia głosek „sz, ż, cz, dż”, czyli sepleni,

• nie wymawia głoski „r” albo zastępuje ją głoską „l” lub „j”,

• powtarza głoski (s-samolot),sylaby (bu-bu-buty), całe słowa, sprawiając wrażenie zacinania się.

(logopeda Justyna Nowak)

ĆWICZENIA  ROZCIĄGAJĄCE  WĘDZIDEŁKO  PODJĘZYKOWE

Ćwiczenia wykonujemy każdego dnia

przez kilka minut (5-10 min)

Dziecko z przykrótkim wędzidełkiem ma liczne wady wymowy . Do najczęstszych zaburzeń zaliczamy: seplenienie międzyzębowe trzech szeregów, gdzie język w trakcie artykulacji wsuwa się między zęby, nieprawidłowe realizowanie głosek „t, d, n, r” oraz „l”. Głoska „l” pojawia się około 2-3 roku, a więc nieprawidłowości w wymowie również można zaobserwować bardzo szybko.

Jak możemy dowiedzieć się, że dziecko ma problem z wędzidełkiem? Gdy poprosimy je o wysunięcie języka i zauważymy, że język się słabo wysuwa (dziecko nie jest w stanie dotknąć nosa ani brody), natomiast końcówka ma charakterystyczny kształt i przypomina serce.

Przedstawiamy przykładowe ćwiczenia, które można wykonywać na usprawnienie języka:

  1. Unoszenie języka na górne zęby i cofanie go do podniebienia miękkiego.
  2. Liczenie językiem zębów dolnych i górnych( przy szeroko otwartej buzi dotykamy językiem po kolei zębów).
  3. Mlaskanie czubkiem języka, środkiem języka
  4. Przyssanie języka do podniebienia miękkiego przy szeroko otwartych ustach
  5. Masowanie językiem podniebienia.
  6. Czubek języka unosimy do góry zębów, otwieranie i zamykanie ust z takim samym położeniem języka (to samo ćwiczenie, kiedy język dotyka dolnych zębów).
  7. Czubek języka unosimy raz do góry, raz na dół; język zostaje za zębami.
  8. Masowanie wędzidełka podjęzykowego, buzia szeroko otwarta język uniesiony do góry masaż na wędzidełku palcem wskazującym ruchy okrężne do góry i na dół.
  9. Naśladowanie ruchów języka żmii (język ruchliwy, szybko wysuwa się na wszystkie strony).
  10. Naśladowanie picia mleka przez kota.
  11. Oblizywanie końcem języka wargi dolnej, wargi górnej.
  12. Oblizywanie końcem języka miejsc pod wargą dolną.
  13. Oblizywanie końcem języka miejsc tuż nad wargą górną.
  14. Naprzemienne oblizywanie miejsc tuż nad wargą górną i dolną.
  15. Kilkakrotne oblizywanie warg ruchem okrężnym.
  16. Kilkakrotne oblizywanie miejsc wokół ust (raz w jedną, raz w drugą stronę).
  17. Dotykanie czubkiem języka kącików ust.
  18. Szukanie końcem języka brody.
  19. Masowanie językiem brody.
  20. Oblizywanie brody wysmarowanej czymś słodkim np. nutellą, miodem.
  21. Szukanie końcem języka nosa.
  22. Masowanie całej wargi górnej i obszaru poza nią.
  23. Lizanie loda lub lizaka trzymanego w takiej odległości od buzi, aby zmusić język do wysuwania się do przodu.

Dwadzieścia sposobów na niejadka

 

Nakarmienie niejadka to prawdziwa sztuka. Na słaby apetyt swych dzieci narzeka 20 procent rodziców trzylatków i aż 42 procent rodziców czterolatków.

 To nic, że inne dzieci jedzą więcej. Każdy maluch ma własne tempo przemiany materii. Jeśli twój rozwija się prawidłowo, nie masz powodu do niepokoju. Twój niejadek się nie zagłodzi. Dzieci rodzą się z instynktem pokarmowym, który sprawia, że jeśli tylko mają taką możliwość, jedzą dokładnie to, czego ich organizm potrzebuje, i tyle, ile potrzebuje.

Dzieci mają znacznie mniejszy żołądek niż dorośli. Nie mogą jeść tyle samo. Ich porcje powinny być co najmniej o połowę mniejsze niż porcje dorosłych.

Wojna nad talerzem zaczyna się często, gdy maluch ma dwa, trzy lata. I rzadko tak naprawdę ma związek z jedzeniem. Dziecko w tym wieku zaczyna bowiem zdawać sobie sprawę z własnej tożsamości. Zauważyło już, że to, co mówi i robi, ma wpływ na innych. I teraz próbuje („Ciekawe, co zrobi mama, jeżeli wypluję tę wstrętną brukselkę?", „Nie będę jadł, niech się trochę pomartwi!"). Twoje „zjedz" działa na niego jak płachta na byka. A im bardziej nalegasz, tym bardziej chce postawić na swoim. Przecież nastajesz na jego nowo odkryte „ja", nic dziwnego, że broni się ze wszystkich sił. Z czasem twoje dziecko zrozumie, że je się nie po to, by sprawić mamie przyjemność, ale po to, by nie być głodnym. I że z wolnością osobistą nie ma to wiele wspólnego. Jak zachęcić dziecko do jedzenia, lub przynajmniej nie zniechęcić go do niego całkowicie?

 

Przestawiamy 20 sposobów na nasze spokojne nerwy i zaspokojenie głodu dziecka:

Proponuj dziecku jedzenie tylko wtedy, kiedy jest głodne. Maluchy często odmawiają zjedzenia posiłku po prostu dlatego, że nie zdążyły jeszcze zgłodnieć. Twój niejadek nigdy nie bywa głodny? A może nie dajesz mu na to szansy? Spróbuj przez kilka dni nie podtykać mu jedzenia co chwilę. Poczekaj, aż sam zainteresuje się, co będzie na obiad czy kolację.

  1. Gdy już zaobserwujesz, kiedy zazwyczaj twój maluch robi się głodny, wprowadź stałe pory posiłków. Dzieci lubią uregulowany tryb życia.
  2. Zmniejsz liczbę posiłków. Trzylatek naprawdę nie musi jeść pięć razy dziennie. Jeśli na drugie śniadanie zamiast kanapki z szynką dasz mu jabłko albo pomarańczę, może obiad zje z większym apetytem.
  3. Ogranicz przekąski między posiłkami. Zwróć uwagę, czy dziecko nie podjada zbyt często. Batonik, kilka cukierków, chrupek lub chipsów to niby nic, a jednak fatalnie wpływa na apetyt.
  4. Proponuj mu mniejsze porcje. Talerz pełen po brzegi zupy jarzynowej wcale nie zachęca do jedzenia. Przeciwnie -może dziecko przytłoczyć i przestraszyć. Co innego mały kotlecik, łyżka ziemniaków i niewielka miseczka sałaty. To da się zjeść. I naprawdę wystarczy, by zaspokoić głód dwulatka.
  5. Dbaj o różnorodność potraw. Jeżeli codziennie serwujesz dziecku rosół i pulpety, nie dziw się, że nie chce tego jeść. Czy ty chciałabyś jeść w kółko to samo? A może jutro, zamiast firmowego obiadu, zaproponujesz mu żurek i pieczoną rybę, albo barszcz z chrupiącym pasztecikiem? Zobaczysz, że przynajmniej spróbuje.
  6. Postaraj się, by posiłki wyglądały na talerzu kolorowo i apetycznie. Przy zielonym groszku świetnie wygląda biała cykoria albo czerwone pomidory, przy białym kalafiorze -pomarańczowa surówka z marchewki albo zielona sałata itd. Inny pomysł to kolorowe sałatki z warzyw (żółta kukurydza, pomarańczowa marchewka, czerwona papryka, fioletowa fasola, zielony groszek, białe ziemniaki) lub owoców (czerwone truskawki, białe jabłko, pomarańczowe mandarynki, zielone kiwi). A na kanapkach? Pokrojona w krążki rzodkiewka posypana szczypiorkiem, jajecznica z drobinkami czerwonej papryki, szynka ozdobiona plasterkiem pomidora wyglądają naprawdę apetycznie.
  7. Pozwól dziecku wybierać. Zanim zabierzesz się do przygotowywania posiłku, zapytaj: "Chcesz kanapkę z szynką czy twarożkiem? Wolisz jogurt z jagodami czy truskawkami, a może koktajl bananowy lub pomarańczowy?". Jeśli nic nie wybierze, to trudno. Może jednak któraś z propozycji mu się spodoba. Poza tym każdy z nas lubi decydować o swoim menu, dzieci nie są wyjątkiem.
  8. Zgódź się na drobne dziwactwa twojego malucha. Jeżeli koniecznie chce popijać pomidorową sokiem pomarańczowym, nie rób z tego problemu. To przecież tylko kwestia smaku. Lubi jeść kanapki tylko w kształcie trójkąta, a mleko pić przez słomkę? Nie przejmuj się, na pewno z czasem mu się to znudzi.
  9. Nie dawaj dziecku tego, czego nie lubi. Jeśli nie chce jeść mięsa, nie zmuszaj go. Zaproponuj mu zamiast tego jajko lub rybę, a może kawałek wędliny.Jeżeli wybrzydza nad warzywami, zamiast się denerwować, daj mu więcej owoców.
  10. Nie próbuj przemycać w potrawach rzeczy, których dziecko nie lubi. Z pewnością wykryje oszustwo i nie zje niczego. A co najgorsze, obrzydzisz mu to, co lubiło dotychczas.
  11. Zrób to samo inaczej. Mięso zamiast na gorąco do obiadu podaj na zimno do kanapek. Barszcz zaserwuj w filiżance jako napój, a nie tradycyjną zupę. Owoce zmiksuj i zamroź -może jako sorbet znajdą większe uznanie?
  12. Podawaj picie po posiłku, a nie w trakcie, a tym bardziej przed. Jeśli brzuszek malucha od razu wypełni się kompotem, reszta obiadu po prostu nie ma prawa się tam zmieścić.
  13. Niech dziecko je tak długo, jak chce. To, że guzdrze się przy obiedzie, wcale nie musi znaczyć, że jest niejadkiem. Może samodzielne jedzenie sprawia mu jeszcze kłopot. Nawet jeżeli wydaje ci się, że obiad ciągnie się w nieskończoność, nie okazuj zniecierpliwienia. Jeśli dziecko będzie widziało, że chcesz, by skończyło już jeść, po prostu odsunie talerz. To przecież łatwiejsze niż zręczne posługiwanie się sztućcami.
  14. Jedzcie razem przy rodzinnym stole. Jedzenie w samotności jest nudne i smutne. Co innego w towarzystwie. Kiedy tata opowiada, jaką miał przygodę w drodze do pracy (tramwaj, którym jechał, zepsuł się i na ulicy zrobił się ogromny korek), można z wrażenia zapomnieć o tym, że nie znosi się marchewki i poprosić o dokładkę.
  15. Nie karm dziecka, niech je samo. Wiele dwu , trzylatków zjadłoby więcej, gdyby mamy pozwoliły im to robić samodzielnie. Jeśli są karmione, z czasem dochodzą do wniosku, że zjedzenie obiadu to rzeczywiście przykra sprawa, zupełnie jak umycie głowy czy zaaplikowanie lekarstwa -to też mama robi osobiście.
  16. Uznaj "nie" za odpowiedź ostateczną. Nigdy nie przekonuj do jeszcze jednej, ostatniej łyżeczki czy kęsa. Jeśli dziecko twierdzi, że się najadło, pozwól mu odstawić talerz i nie komentuj tego.
  17. Wciągnij niejadka w przygotowania posiłków. Własnoręcznie zrobione kanapki czy sałatka większości dzieci smakują o wiele lepiej.
  18. Zadbaj o dobrą, rodzinną atmosferę przy posiłku. Pośpiech, zamieszanie, sprzeczki rodziców, których trzeba codziennie wysłuchiwać, najbardziej cierpliwemu dziecku odbiorą apetyt.
  19. Nie wszystko trzeba zjeść naraz. Spróbuj podzielić posiłki, np. drugie śniadanie możesz dać dziecku na spacerze, albo zupę podać przed wyjściem na podwórko, a drugie danie po powrocie do domu. Być może świeże powietrze sprawi, że tak nie lubiane klopsiki twój maluch zje z apetytem.

Opracowane przez Justynę Lizurek na podstawie: www.edziecko.pl

 

KUCHNIA  DLA  NIEJADKA

Śniadanie „Kanapki biedronki”

Składniki :

  • bagietka pełnoziarnista,
  • serek śmietankowy,
  • sałata,
  • pomidorki koktajlowe,
  • czarne oliwki.

Bagietkę pokrój na mniejsze kawałki. Każdą mini kromeczkę posmaruj serkiem. Połóż liść sałaty. Pomidorki i oliwki przetnij na pól. Z 2-3 oliwki pokrój drobno na kropeczki. Na sałatę połóż pół pomidorka koktajlowego. Obok ułóż pół oliwki i z drobno pokrojonej oliwki ułóż kropeczki biedronek. 

Obiad „ Świnka Peppa”

Składniki :

  • mały ugotowany buraczek
  • 2 ugotowane ziemniak
  • kawałek papryki czerwonej
  • 2 plasterki marchewki
  • kawałeczek pomidora
  • ok. 5 dag świeżego łososia
  • natka pietruszki do dekoracji
  • szczypiorek
  • odrobina soli

Odłóż malutkie kawałeczki ziemniaków i buraczka (na oczy), resztę zetrzyj na najdrobniejszych oczkach tarki. Dopraw odrobiną soli. Formuj głowę (odrobinę zostaw, by wykonać  ręce, nogi, uszy i ogonek Peppy). Rybę gotuj na parze i podziel na drobniejsze kawałki. Z papryki wytnij kontur sukienki, ułóż ją na talerzu  i wypełnij kawałkami łososia. Dorób ręce, nogi, uszy i ogon. Nos zrób z plasterka marchewki, oczy z ziemniaka i buraczka, z papryki wytnij uśmiech. Buty również wytnij z kawałka papryki. Ozdabiaj potrawę kwiatkami  ze szczypiorku, natki, pomidorka i marchewki.